W DPS Sadyba przebywała /niecałe 7 lat/ bardzo bliska mi osoba Kazia.
Odwiedzałam ją dosyć często.Nawet jak wpadałam niezapowiedziana
Zawsze było czysto i przyjemnie.Kazia nigdy nie narzekała ani na personel ani na innych pensjonariuszy.Personel nieraz nawet zastępuje
rodzinę.Jest to bardzo cenne.Dużą rolę odgrywa dział rehabilitacji z
którego również korzystała Kazia . Bez przeszkód mogła praktykować swoją religię.Była bardzo wdzięczna że ostatnie dni swojego życia
mogła spędzić w takim otoczeniu. W związku z tym chcę podziękować
dyrekcji i pracownikom tego domu że przez wiele lat otaczali troskliwą
i profesjonalną opieką osobę która mi była bardzo  bliska.

                                                                 Wanda Bartczak