Józefa

Dziękuję za możliwość spotkania z Józią. Jakież było (i jest) moje zaskoczenie podczas spotkania, po tak długim niewidzeniu i ogromna radość z postępów jakie poczyniła. Świetnie wygląda, potrafi sama iść, super się z Nią rozmawiało. Nie musi siedzieć tylko na wózku i nie jest już do Niego przypinana pasem bezpieczeństwa. Byłam i jestem ogromnie wzruszona i szczęśliwa. Wszyscy, którzy wspieramy Józię i interesujemy się Jej losem cieszymy się bardzo. Serce rośnie. 
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM – od Zarządu do najniższego szczedbla struktury pracowniczej DPS.
Żywię nadzieję, że w DPS Sadyba Józia będzie mogła pozostać tak długo jak będzie trzeba w otoczeniu sympatycznych opiekunek i ludzi, którym zaufała, z którymi czuje się bezpieczna i że nigdy nie zazna krzywdy ani traumy zmiany miejsca. To, że jest w tak świetnej kondycji, zadbana i wypielęgnowana to przede wszystkim Wasza zasługa. Ogromna wdzięczność i niski ukłon w strone pracowników zajmujących się codzienną pielęgnacją. Szacunek dla Pani Beaty ogarniającej cały zespół.
Cieszymy się , że dzięki tak bliskiemu położeniu DPS możemy realizować zadania, dostarczać rzeczy Józi w zasadzie natychmiast i mieć szybki kontakt z Państwem nie tylko telefoniczny. To potwierdza nam, że było warto starać się i walczyć.
Jeszcze raz bardzo dziękuję, dziękujemy wszyscy, że mamy naszą Józię tutaj w bystrzańskiej Sadybie.

Z wyrazami szacunku Iwona Janoszek